wtorek, 17 lutego 2015

Italo Calvino "Niewidzialne miasta"

"Niewidzialne miasta" Italo Calvina to kunsztowna, (dosłownie) matematyczna całość, składająca się z dwóch komponentów: pierwszym z nich, wiążącym fabularnie utwór, choć objętościowo skromnym, jest dialog pomiędzy Kubłaj-Chanem a Markiem Polo; drugim są opisy 55 miast, o których sławny podróżnik opowiada cesarzowi. 
Należy powiedzieć wprost, że książka jest arcydziełem.

Pomysł włoskiego mistrza jest doskonały: wykorzystanie figury Marka Polo, legendarnego podróżnika i niepiśmiennego fantasty, to pretekst do snucia swobodnych wizji; uczynienie jego słuchaczem Kubłaj-Chana, władcę upadającego imperium, symbolu świata w stanie rozpadu, świata w odwiecznym i nieodgadnionym ruchu, to pretekst do podjęcia wszystkoobejmującej refleksji. Pierwszy z nich poznał świat; drugi go podbił. Zestawienie tych postaci - brodaczy palących fajki, siedzących na luksusowych poduszkach cesarskiego tarasu, jakby na dachu, szczycie świata, nad którym medytują - daje bardzo wiele możliwości, które Calvino wyczerpał do granic: czas, przestrzeń, pamięć, wyobraźnia, tożsamość indywidualna, język i znaczenie, sny - to tylko kilka z podejmowanych przez bohaterów kwestii. Charakter ich dialogu nie jest jednak do końca jasny: być może w ogóle nie rozmawiają, a w milczeniu wyobrażają sobie rozmowę możliwą? Może dialog, który czytamy, jest przebiegającą w ciszy myślą? A jeśli tak, to czyją? Nie wiadomo, wszystkie tropy gubimy; Calvino stworzył labirynt, który przyozdobił estetyką wschodniej tajemnicy.
Relacje z miast, które odwiedził - czy też wyśnił? wyobraził? "teozoficznie" poznał? - Marko Polo, zostały uporządkowane według oryginalnych kategorii: "Miasta i niebo", "Miasta i umarli", "Miasta i oczy", "Ukryte miasta" itd; dodatkowo przyporządkowano im rosnącą numerację. Jeśli zostaną rozpisane zgodnie z pewnym układem, utworzą zagadkowy wzór. 
Same fantazje legendarnego podróżnika opierają się na paradoksach czasowych, logicznych, semiotycznych i przestrzennych. W połączeniu z językowym kunsztem Calvina dają efekt porażającej poetyckości, którą pewnie należy sobie dawkować. Opisy niektórych miast zachwycają; opisy innych przerażają; opisy niektórych miast zostawiają z uczuciem niedowierzania; niektóre są wręcz epifaniczne.
Jak można zakończyć tak wzniosłą kompozycję w taki sposób, aby nie ześlizgnąć się w banał? Podczas lektury, przepełnionej rozmachem tego, co możliwe, i tego, co niemożliwe, wydaje się to nieprawdopodobne. A jednak wielkiemu Włochowi się to udaje. 
Zdradźmy może tylko tyle, że na ostatnich stronach poznajemy przekonującą poradę, której udziela nam Polo, dotyczącą pytania, jak uniknąć piekła.

Italo Calvino, Niewidzialne miasta, tłum. A. Kreisberg, wyd. W.A.B., 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz